Jesteś tutaj: GŁÓWNA > PARAPSYCHOLOGIA > ISTOTY POZAZIEMSKIE I UFO

CZY KOSMICI SĄ WŚRÓD NAS


Ufo
"Albo jesteśmy sami we Wszechświecie, albo nie. Obie te możliwości są równie przerażające." - Arthur C. Clarke

Człowiek patrząc w nocny nieboskłon od zarania dziejów zadawał sobie pytanie "Czy jesteśmy sami we Wszechświecie". Wielu uważało, że w niebie żyją bogowie. Niektórzy sądzą tak do dziś. Byli jednak i tacy, którzy byli zdania, że na innych planetach istnieją istoty podobne do nas.

Słynny astronom Johannes Kepler, już w 1611 roku rozważał możliwości poznania istot pozaziemskich przy hipotetycznej wyprawie na Księżyc.

W roku 1600, były dominikanin, filozof Giordano Bruno snuł podobne rozważania. Niestety, przyszło mu za to zapłacić swoim życiem.

Jednak wzmianki o istotach pozaziemskich i ich odwiedzinach pojawiały się już znacznie wcześniej w świętych pismach różnych kultur. Na przykład w Biblii w księdze Genezis są fragmenty o "synach bożych", którzy schodzili na Ziemię i mieli z Ziemiankami dzieci, które były sławnymi olbrzymami. Księga Henocha mówi o boskiej "chwale", która schodzi na Ziemię w huku, dymie i ogniu. Z niej to wychodzi Bóg i jego synowie, aby przekazywać Henochowi różne tajemnice. Księga Henocha jest apokryfem, fragmentem biblii z niej odrzuconym.

Prorok Ezechiel wspomina w Biblii, że ujrzał na niebie "koła w kołach", co zdaniem niektórych jest opisem UFO.
Z biblii czerpali też inspirację współcześni naukowcy tworząc na podstawie opisów w niej zawartych różne przyrządy przydatne w kosmicznych wojażach, np. specjalne koła dla łazików penetrujących powierzchnię księżyca. Koła te umożliwiły urządzeniom swobodne poruszanie się po Księżycu bez przewracania się.

Wiele źródeł o odwiedzinach z kosmosu jest też poza księgami biblijnymi.
Niezwykle ciekawymi i zdecydowanie wartymi przeczytania są starożytne hinduskie pisma. Czytamy w nich o błękitnoskórych bogach, którzy nie tylko łączyli się z Ziemiankami, ale też prowadzili ze sobą straszne wojny. Poruszali się latającymi statkami, limanami. Podczas wojen korzystali oni, według opisów, z potwornych broni, po których wybuchu przez długie lata na terenach, na których rozgrywała się bitwa, nie rodzili się ludzie, zwierzęta ani rośliny. Po jakimś czasie, kiedy rozród był już możliwy, wszelkie istoty rodziły się w jakiś sposób zdeformowane. Przypomina to opis efektów poczernobylskich.

Wojny te powodowały, że ludzie albo ginęli, albo ciężko chorowali. Wypadały im włosy i bielała skóra. Osobiście uważam, że w pismach tych są bez wątpienia opisy choroby popromiennej powstałej w wyniku działania broni jądrowej oraz jej skutków. Powstaje więc pytanie: skąd starożytni Hindusi znali chorobę popromienną, skoro ludzkość wtedy nie posiadała takiej broni? Jedyna logiczna odpowiedź nasuwa się sama. Godne zainteresowania jest też pismo vaimanika shastra. W nim są bardzo dokładne opisy i rysunki boskich viman, latających statków bogów. Tej tematyce poświęcono wiele współczesnych książek. W wielu przypadkach pismami tymi zajmowali się i zajmują współcześni naukowcy, którzy szukają w nich inspiracji do tworzenia nowych technologii.

Ślady ingerencji kosmitów pojawiają się także w starożytnych źródłach egipskich. W 1450 roku p.n.e., w czasie panowania w Egipcie faraona Totmesa III, egipscy skrybowie opisali zdarzenie związane z "kręgami ognia" jaśniejszymi od Słońca, o rozmiarze około 5 metrów, które pojawiały się przez kilka dni i potem wróciły do nieba.
W 90 roku p.n.e. zaś rzymski kronikarz Julius Obsequens pisał o "okrągłym obiekcie podobnym do kuli lub okrągłej tarczy, który podążał swoją drogą na niebie".

Z UFO spotykali się też dawni Japończycy i Europejczycy. W 1235 roku generał Yoritsume na przykład zobaczył wraz ze swoją armią dziwne świetliste kule tańczące na niebie w pobliżu Kioto. W 1561 roku w Niemczech nad Norymbergą zaobserwowano dużą liczbę obiektów, które ze sobą walczyły.

W czasach współczesnych zaś Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych przeprowadziły zakrojone na wielką skalę badania doniesień o UFO. W 1952 roku stworzyły one projekt "Blue Book" (Niebieska Księga), w ramach którego sprawdzono w sumie 12 618 doniesień.
Końcowy raport stwierdzał, że znaczną większość relacji można wyjaśnić poprzez zjawiska naturalne, zwykłe samoloty lub oszustwa. Jednak w przypadku około 6 procent z nich nie udało się znaleźć wytłumaczenia.

W 2007 roku rząd Francji udostępnił opinii publicznej swoją obszerną kartotekę dotyczącą UFO. Umieszczony w Internecie przez francuskie Narodowe Centrum Badań Kosmicznych raport zawiera 1600 doniesień o obserwacji UFO obejmujących pięćdziesiąt lat, w tym 100 tysięcy stron relacji naocznych świadków, filmy i taśmy magnetofonowe. Rząd francuski stwierdził, że 9 procent tych relacji udało się w pełni wyjaśnić, dalsze 35 procent ma wiarygodne wytłumaczenie, natomiast w pozostałych przypadkach nie udało się niczego ustalić.

Najczęstsze wyjaśnienia co do UFO to: planeta Wenus, gazy z bagien, balony meteorologiczne, meteory, oszustwa, pioruny kuliste, echa radaru, samoloty.
Nie wszystkie doniesienia jednak udało się przypasować do tych zjawisk. Ludzie mogli się pomylić lub ulec iluzji. Jednak istnienie niektórych zjawisk UFO na przykład jest potwierdzone przez wojskowe radary. Trudno jest polemizować z tak twardymi argumentami.

Na przykład w 1986 roku doniesienie o zaobserwowaniu UFO nad Alaską przez samolot japońskich linii lotniczych JAL lot nr 1628 było badane przez amerykańską Federalną Administrację Lotniczą. UFO zobaczyli wtedy pasażerowie samolotu. Zostało ono też wykryte przez radar naziemny. Podobnie w latach 1989-1990 wielokrotnie zaobserwowano na ekranach radarów czarne trójkąty nad Belgią. Trójkąty te zostały także namierzone przez radar NATO i myśliwce przechwytujące. W 1976 roku zaobserwowano zaś nad Teheranem UFO, które zgodnie z informacjami odnotowanymi przez CIA doprowadziło do awarii wielu układów w odrzutowcach F-4.

NAUKOWE POSZUKIWANIE ŻYCIA POZAZIEMSKIEGO

Naukowcy są zafascynowani ideą istnienia życia pozaziemskiego. Od dawna rozważają, jak też kosmici mogą wyglądać i gdzie ich można spotkać.
Badacze starają się znaleźć życie podobne do ziemskiego. Dlatego szukają planet, na których można spotkać się z podobnymi warunkami.
Przede wszystkim poszukują planet, na których jest woda.
Istotne jest też według nich, aby planeta posiadała niektóre pierwiastki, na przykład węgiel. Węgiel wchodzi w skład aminokwasów, które dla nas są nośnikami życia. Aminokwasy odkryto w obłokach gazowych w Kosmosie.

Naukowcy kochają równania, dlatego wymyślili i takie, które ma szacować w naszej galaktyce ilość cywilizacji, które mogą być podobne lub bardziej rozwinięte, niż nasza. Jednym z takich równań jest równanie Drake'a.
W nim bierze się pod uwagę szereg danych. Są to np.:
  • tempo rodzenia się nowych gwiazd w galaktyce,
  • wartość mówiącą, jaki ich procent ma planety,
  • ile z planet krążących wokół gwiazdy zapewnia warunki odpowiednie dla życia,
  • na ilu z nich rzeczywiście powstaje życie,
  • na ilu z nich powstaje życie inteligentne,
  • ile z tych form inteligentnego życia chce i potrafi nawiązać kontakt , oraz
  • średni czas życia cywilizacji.

  • "Przyjmując sensowne oszacowania i mnożąc przez siebie kolejne prawdopodobieństwa uważa się, że w samej Drodze Mlecznej może być od 100 do 10 tysięcy planet, na których rozwija się inteligentne życie. Jeżeli te inteligentne formy życia rozproszone są równomiernie w Galaktyce, to możemy oczekiwać, że znajdziemy taką planetę w odległości zaledwie kilkuset lat świetlnych od Ziemi. W 1974 roku Carl Sagan oszacował, że jedynie w galaktyce Drogi Mlecznej może być nawet milion takich cywilizacji." - Michio Kaku, profesor fizyki na uniwersytecie Nowojorskim, "Fizyka rzeczy niemożliwych".

    Nasłuchiwanie obcych


    Kosmici Chyba każdy słyszał o projekcie SETI (Search for Extraterrestial Intelligence). Jest to projekt, którego celem jest nasłuchiwanie ewentualnych obcych. Jego powstanie zostało zainspirowane dzięki artykułowi z 1959 roku napisanemu przez dwóch fizyków: Cocconiego i Philipa Morrisona. SETI prowadzi nasłuch w zakresie promieniowania mikrofalowego.
    Jak na razie działania SETI nie przyniosły oczekiwanych wyników.

    W 1960 roku Frank Drake uruchomił projekt "Ozma". Jego celem było nasłuchiwanie sygnałów za pomocą radioteleskopu w Green Bank w Wirginii Zachodniej. Również ten projekt zakończył się fiaskiem.

    W 1974 roku zakodowaną wiadomość wysłano z radioteleskopu Arecibo w Puerto Rico w kierunku odległej o około 25 100 lat świetlnych gromady kulistej M13. W tej wiadomości naukowcy umieścili informacje o wyglądzie naszego Układu Słonecznego, ilustrację istoty ludzkiej i wzory wybranych związków chemicznych. Jednak z powodu wielkich odległości między Ziemią, a M13, odpowiedź może nadejść najwcześniej za 52 174 lata.

    Jedynym do tej pory znanym wynikiem z nasłuchiwania było pojawienie się w 1977 roku tajemniczego sygnału radiowego, nazwanego sygnałem "Wow". Składał się on z prawdopodobnie nieprzypadkowych ciągów liter i cyfr. Komunikat ten sprawiał wrażenie, iż pochodzi od obcej cywilizacji.

    W 1995 roku astronomowie, sfrustrowani brakiem wsparcia finansowego ze strony rządu federalnego, zwrócili się do prywatnych źródeł finansowania i założyli w Mountain View w Kalifornii organizację non profit: Instytut SETI. Jego celem było scentralizowanie badań SETI i uruchomienie projektu "Feniks". Projekt "Feniks" miał polegać na zbadaniu tysiąca najbliższych, podobnych do Słońca gwiazd.

    Od 1995 roku Instytut SETI zbadał sygnały pochodzące z ponad tysiąca gwiazd, co kosztowało 5 milionów dolarów rocznie. Nie osiągnięto jednak interesujących wyników. Pasjonaci SETI jednak sięnie poddają.

    I Ty możesz podsłuchiwać kosmitów


    Ciekawym podejściem jest projekt SETI@home, uruchomiony w 1999 roku przez astronomów z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley. Wpadli oni na pomysł, by zaangażować do badań miliony właścicieli komputerów osobistych. Osoby uczestniczące w programie pobierają z Internetu oprogramowanie, które dekoduje sygnały odebrane przez radioteleskop.
    Obliczenia są przeprowadzane w czasie, gdy na komputerze uczestnika włącza się wygaszacz ekranu, dzięki czemu nie przeszkadza to właścicielowi komputera.
    Projekt ten liczy sobie ponad 5 milionów uczestników.
    Na razie nie wykryto interesujących sygnałów.

    Dlaczego nasłuchiwanie tego typu do tej pory nie przyniosło wymiernych wyników?

    Wydaje się, że zaawansowana cywilizacja raczej nie posługiwałaby się sygnałami radiowymi, a laserowymi. Jednak z powodu dużego skupienia lasera, trudno by się dostroić do jednej konkretnej częstotliwości wiązki laserowej.
    Ponadto jeśli istoty pozaziemskie dokonują kompresji przesyłanych przez siebie danych, możemy ich nie odróżnić od zwykłego kosmicznego szumu.
    Dużym błędem może być też poszukiwanie życia w biomasie podobnym do ziemskiego. Naukowcy wcześniej uważali, że życie może rozwinąć się tylko na niektórych planetach. Takich, których odległość od słońca jest podobna do ziemskiej, bo tylko tam może istnieć woda. Obecnie jednak wiadomo, że takie podejście jest niewłaściwe. Woda może być bowiem na planetach i księżycach bardzo odległych od swojego słońca. Np. jej istnienie jest pewne na Europie - jednym z księżyców Jowisza. Woda istnieje tam pod skorupą lodu. Na księżycu tym może więc istnieć życie w prymitywnej formie.

    Gdzie i w jakiej formie może istnieć życie pozaziemskie?


    Profesorowie Peter Ward i Donald Brownlee napisali: "Uważamy, że życie występujące pod postacią bakterii i w odpowiadających im innych formach jest we Wszechświecie bardzo rozpowszechnione, być może nawet bardziej niż przewidywali Drake i [Carl] Sagan. Jednak złożone formy życia - zwierzęta i wyżej rozwinięte rośliny - są zapewne dużo rzadsze, niż się na ogół sądzi".

    Od roku 1994 do czasów obecnych wykryto wiele planet istniejących poza układem słonecznym. Odkrywa się ich wciąż więcej. Na niektórych może istnieć życie. Dlatego też geolog Bruce Jakosky z Uniwersytetu Kolorado w Boulder stwierdza: "To szczególny czas w historii ludzkości. Jesteśmy pierwszym pokoleniem, które ma realne szanse na odkrycie życia na innej planecie".

    Niestety, obecnie posiadamy niezbyt rozwiniętą technologię wykrywania planet. Możemy wykryć jedynie planety-olbrzymy. Tak więc pomimo ogromu odkryć, wciąż jesteśmy w stanie ujrzeć zaledwie tylko niewielką część istniejących najbliżej planet.

    Jak wygląda kosmita?


    Osobiście uważam, że obrazy życia na samej Ziemi są tak różnorodne, że trudno jest określać wygląd istot pozaziemskich. Biochemik Clifford Pickover mów np: "Gdy spoglądam na wszystkie te dziwaczne skorupiaki, meduzy o miękkich ramionach, groteskowe, hermafrodytyczne robaki i śluzówce, wiem, że Bóg ma poczucie humoru i że jeszcze zobaczymy inne tego przejawy we Wszechświecie". Naukowcy jednak starają się tworzyć teorie wyglądu kosmitów zgodnie ze swoją wiedzą i przypuszczeniami. Starają się skupić na tym, jak ma wyglądać życie inteligentne.

    Uczeni doszli do wniosku, że inteligentne życie prawdopodobnie wymaga:
    1. Czegoś na kształt wzroku, zmysłu, który umożliwiłby badanie otoczenia;
    2. Czegoś w rodzaju kciuka, co umożliwiałoby chwytanie przedmiotów. Mogłaby to być również macka lub szpon;
    3. Jakiegoś systemu porozumiewania się - jak np. mowy.

    Powszechnie uważa się, że inteligentna forma życia będzie wywodzić się z drapieżników, jako że są one inteligentniejsze od roślinożerców. Inteligentny kosmita będzie więc miał oczy z przodu głowy. Może być agresywny - każdy drapieżnik dba o zachowanie swojego terenu i dąży do jego poszerzania.

    Jak dzielimy życie inteligentne?


    Na:
  • cywilizacje typu 1 - która wykorzystuje w pełni energię planety i energię swojego słońca; cywilizacja taka potrafi wpływać na pogodę, budować miasta na oceanach, zapobiegać huraganom i trzęsieniom ziemi.
  • cywilizacje typu II: wykorzystuje energię całego słońca, potrafi sobie poradzić z supernową, meteorem i epoką lodowcową, przesiedlać się na inne planety,
  • cywilizacje typu III. Taka cywilizacja potrafi korzystać z energii całej galaktyki. Kolonizuje miliardy układów słonecznych. Potrafi korzystać z energii czarnej dziury.

  • Ziemianie są obecnie cywilizacją typu zero - jaskiniowcami technologii międzygalaktycznej.

    Więcej dowiesz się z kursu AKADEMIA MAGII
    Zapraszamy na kurs i do obejrzenia poniższych filmów.

    Odwiedziny z kosmosu (jeden z filmów z serii):



    Zagadni Wszechświata - czy jesteśmy sami? :



    Jak wygląda kosmita? Przekonania naukowców:




    Masz pytania? Chcesz zapisać się na kurs? Skontaktuj się

    Telefon: 506-320-330 uwaga: (nie odbieram, kiedy prowadzę kursy - mam wtedy zwykle wyciszony telefon; po kursie oddzwaniam, o ile nie jest na to zbyt późno i jeśli zostaje mi wysłana wiadomość sms z prośbą o oddzwonienie).
    E-mail:
    Na wiadomości odpowiadam regularnie.
    Możesz też skorzystać z poniższego formularza:
    foxyform (name - imię, subject - temat, message - wiadomość, send message - wyślij wiadomość, antispam protection - wpisz w okienko obok tekst z obrazka - ochrona antyspamowa; czerwona gwiazdka - pola obowiązkowe).


    KURSY PRZEZ INTERNET - UCZ SIĘ WYGODNIE W DOMU!