Była ponoć wyjątkowo piękna. Na pewno była też niezwykle bogata.
Walczono za nią, porywano ją, ponoszono śmierć w męczarniach, zmieniano prawo specjalnie z jej powodu, prześcigano się w intrygach i podstępach, aby ją zdobyć.
Do 20 roku życia aż trzykrotnie wychodziła za mąż – zwykle przymuszana.
Jej uroda i bogactwo stały się jej przekleństwem. Zniszczyły ją, doprowadziły do obłąkania, a teraz jej duch straszy w zamku Szamotułach.
Jak wyglądało życie Elżbiety „Halszki” Ostrogskiej?
POCZĄTKI CZARNEJ KSIĘŻNICZKI
Elżbieta Ostrogska była córką Eliasza Ostrogskiego i Beaty Kościeleckiej.
Matka Halszki – Beata Kościelecka
Matka Halszki była córką podskarbiego (ale uważa się, że w rzeczywistości była córką króla Zygmunta Starego). Wychowywała się na dworze królowej Bony Sforzy.
Była to ponoć kobieta wielkiej urody i dobrego wykształcenia. Poeci poświęcali jej nawet swoje wiersze. Oto na przykład wiersz poety Andrzeja Krzyckiego o pięknej Beacie:
O, Beato, tak bogato w rzadkie wdzięki zdobna,
Ty uczciwą i cnotliwą, mowa, czyny, twarz nadobna,
Godni ciebie i niegodni ciebie uwielbiają,
Posiwiali i dojrzali dla cię w szał wpadają.
Małżeństwo Beaty i Eliasza trwało bardzo krótko, gdyż umarł on, zanim urodziła się Elżbieta (Halszka). Na mocy jego testamentu jednak i młoda wdowa i dziecko przebywające jeszcze w jej łonie stały się dziedzicami wielkiego majątku. Ponadto Przed śmiercią książę Eliasz wyznaczył też opiekunów dla swojego nienarodzonego jeszcze potomka. Byli to książę Fiodor Sanguszko (przyrodni brat Eliasza), Konstanty Ostrogski i królewska para.
Beata Kościelecka wobec córki była apodyktyczna i surowa. Wychowywała ją w całkowitym i bezwzględnym posłuszeństwie, przez co młoda księżniczka bez reszty podporządkowana matce i była pozbawiona własnego zdania.
Halszka od dzieciństwa miała wielu kandydatów na męża. Interesowali się nią magnaci z całego państwa ze względu na jej potężne bogactwo. Jej mariażem zainteresowany był sam król.
Ze względu na ogromny majątek wydano specjalną uchwałę, która mówiła, że wdowa bez zezwolenia bliskich nie może wydać córki za mąż. W ten sposób opiekunowie zapewnili sobie wpływ na wybór przyszłego małżonka Halszki.
NAJAZD NA ZAMEK, PORWANIE HALSZKI I PIERWSZY ŚLUB
Dobrami Halszki zarządzała jej matka. Długo nie chciała ona wydać za mąż dziewczyny czekając na najlepszego dla niej kandydata. Zainteresowani ręką Halszki zaczęli się już niecierpliwić.
Dymitr Sanguszko
Wasyl Ostrogski postanowiła wydać Halszkę za mąż za księcia Dymitra Sanguszkę, odważnego i mężnego wsławionego w walce mężczyznę. Matka dziewczyny na początku zgodziła się na to małżeństwo. Jednak po sprzeciwie króla wycofała swoje przyzwolenie.
Dymitr Sanguszko jednak bardzo Halszkę kochał, dlatego postanowił z niej nie rezygnować pomimo nieprzychylności króla. Najechał na zamek.
Po gwałtownej bitwie zamek został zdobyty. Matka Halszki została uwięziona w osobnej komnacie. Samą dziewczynę zaś skłoniono do ślubu z Dymitrem.
Mówi się, że Dymitr nie był Halszce obojętny. Jednakże wielki strach przed matką spowodował, że nie odważyła się ona wymówić słów przysięgi małżeńskiej. Odpowiedzi za nią udzielał jej stryj.
WBREW KRÓLOWI. PORWANIE HALSZKI, UCIECZKA, POŚCIG I ŚMIERĆ W MĘCZARNIACH
Matce jakoś udało się powiadomić króla o napadzie. Ten rozkazał Dymitrowi oddać dziewczynę matce. Jego samego zaś skazał na konfiskatę majątku i śmierć.
Dymitr jednak nie zamierzał się poddać. Uciekł on z zamku z Halszką w przebraniu do Czech. Planował schronić się tam u jednego z możnych.
Za uciekinierami podążył pościg. Wśród ścigających był też wojewoda Marcin Zborowski, który Halszkę chciał wydać za jednego ze swoich synów.
Ponadto byli też dalecy krewni Kościeleckiej, Górkowie.
Dymitr po jakimś czasie myślał, że nikt go już Halszką nie znajdzie. Postanowił zrobić ucztę weselną w jednej z gospód. I tu właśnie, przy beztroskiej zabawie pojmał go Zborowski. Uwięził w stajni i torturował, a potem zabił.
Zamordowanie Sanguszki nie pozostało bez echa. Uwięziono za ten czyn Zborowskiego. Jednak przywrócono mu wolność po wstawiennictwu króla.
DRUGIE PORWANIE I KOLEJNY ŚLUB HALSZKI
Łukasz III Górka
Halszka zaś wróciła do matki. Znów zaczęły się starania o nią. Król postanowił ją wydać za Łukasza III Górkę, jednego z najbogatszych ludzi w państwie i jego stronnika. Sprzeciwiła się temu jednak matka. Sama Halszka pisała, że woli umrzeć, niż za niego wyjść. Był to bowiem człowiek stary i powierzchowności wielce odpychającej.
Kościelecka próbowała wszystkich dostępnych wybiegów, aby zapobiec małżeństwu swojej córki z Górką. Niestety, spełzły jednak one na niczym.
UCIECZKA DO KLASZTORU, OBLĘŻENIE I TRZECI ŚLUB HALSZKI
Halszkę porwano i podstępem zmuszono do małżeństwa. Nigdy nie uznała ona go jednak za męża. Małżeństwo nie zostało skonsumowane, gdyż zaraz po ślubie Górka musiał pojechać na wojnę.
Wykorzystując ten fakt Kościelecka starała się unieważnić małżeństwo. Skryła się z córką w klasztorze i pomimo wydanego jej przez króla mandatu nakazującego zwrot Halszki Górce, nie poddawała się.
Do klasztoru pod przebraniem żebraka wkradł się książę Siemion Olelkowicz. Za zgodą matki Halszki młodzi się pobrali. Tym razem matka Halszki dopilnowała, aby to małżeństwo zostało skonsumowane. W ten sposób zgodnie z prawem Górka tracił prawa do żony.
Niestety król nie uznał tego małżeństwa. Klasztor został zdobyty, a Halszka została oddana Górce. Niedługo potem Olelkowicz zmarł nagle w tajemniczych okolicznościach.
SROGA ZEMSTA GÓRKI NA ŻONIE?
W tej baszcie miała być więziona Halszka
Legendy mówią, że Górka zemścił się na młodej żonie uwięziwszy ją samotną w baszcie. Miał on jej zakazać wszelkich wyjść (oprócz do kościoła) i odwiedzin. Podobno też na jej twarz nałożył maskę, aby już nikt nie mógł się cieszyć jej urodą.
Nie do końca było to prawdą. Wiadomo, że Halszka nigdy nie zaakceptowała męża i nie zgadzała się na wspólne łóżko. Być może sama z tego powodu zdecydowała się na osobną część zamku.
Wiadomo jednak na pewno, że gdziekolwiek się udała, była wciąż pilnowana przez sługi swojego męża.
A co się stało z jej matką?
Zmęczona walką o córkę postanowiła w końcu skupić się na swoim życiu. Wyszła za mąż za młodszego od niej o 21 lat wojewodę sieradzkiego. Ten przez kilkanaście miesięcy spełniał wszystkie jej zachcianki. Zdobył jej zaufanie i skłonił do przepisania na siebie jej dóbr.
Po tym uwięził ją w zamku, gdzie do końca swoich dni żyła w skrajnej nędzy i w wyjątkowo trudnych warunkach.
Jej śmierć uwolniła Halszkę z psychicznych okowów.
Fizyczną wolność odzyskała dopiero po nagłej śmierci swojego męża. Umarła jednak niedługo po nim cierpiąc na głęboką depresję. Niektórzy twierdzą wręcz, że była obłąkana z powodu swojego czternastoletniego uwięzienia.
Dramatyczna historia Halszki była natchnieniem dla wielu dzieł malarskich i literackich.
DUCH W SZAMOTUŁACH
Zamek w Szamotułach
Duch Halszki podobno bywa widziany do dziś w okolicy baszty, w której miała być więziona. Postać kobiecą w czerni miał widzieć m.in. jeden z najstarszych mieszkańców Szamotuł, pan Piotr.
Zjawę też wielokrotnie widziały osoby też osoby z jego rodziny, w tym jego babcia. Często ponoć było też słychać z baszty westchnienia i jęki.
Być może i ty zobaczysz czarną księżniczkę z Szamotuł?
Halszka na obrazie Matejki Kazanie Skargi (kobieta w ciemnoniebieskiej sukni zakrywająca oczy)
Sty 9 2015
DRAMAT POLSKIEJ HELENY – duch księżniczki Halszki w Szamotułach
Była ponoć wyjątkowo piękna. Na pewno była też niezwykle bogata.
Walczono za nią, porywano ją, ponoszono śmierć w męczarniach, zmieniano prawo specjalnie z jej powodu, prześcigano się w intrygach i podstępach, aby ją zdobyć.
Do 20 roku życia aż trzykrotnie wychodziła za mąż – zwykle przymuszana.
Jej uroda i bogactwo stały się jej przekleństwem. Zniszczyły ją, doprowadziły do obłąkania, a teraz jej duch straszy w zamku Szamotułach.
Jak wyglądało życie Elżbiety „Halszki” Ostrogskiej?
POCZĄTKI CZARNEJ KSIĘŻNICZKI
Elżbieta Ostrogska była córką Eliasza Ostrogskiego i Beaty Kościeleckiej.
Matka Halszki była córką podskarbiego (ale uważa się, że w rzeczywistości była córką króla Zygmunta Starego). Wychowywała się na dworze królowej Bony Sforzy.
Była to ponoć kobieta wielkiej urody i dobrego wykształcenia. Poeci poświęcali jej nawet swoje wiersze. Oto na przykład wiersz poety Andrzeja Krzyckiego o pięknej Beacie:
O, Beato, tak bogato w rzadkie wdzięki zdobna,
Ty uczciwą i cnotliwą, mowa, czyny, twarz nadobna,
Godni ciebie i niegodni ciebie uwielbiają,
Posiwiali i dojrzali dla cię w szał wpadają.
Małżeństwo Beaty i Eliasza trwało bardzo krótko, gdyż umarł on, zanim urodziła się Elżbieta (Halszka). Na mocy jego testamentu jednak i młoda wdowa i dziecko przebywające jeszcze w jej łonie stały się dziedzicami wielkiego majątku. Ponadto Przed śmiercią książę Eliasz wyznaczył też opiekunów dla swojego nienarodzonego jeszcze potomka. Byli to książę Fiodor Sanguszko (przyrodni brat Eliasza), Konstanty Ostrogski i królewska para.
Beata Kościelecka wobec córki była apodyktyczna i surowa. Wychowywała ją w całkowitym i bezwzględnym posłuszeństwie, przez co młoda księżniczka bez reszty podporządkowana matce i była pozbawiona własnego zdania.
Halszka od dzieciństwa miała wielu kandydatów na męża. Interesowali się nią magnaci z całego państwa ze względu na jej potężne bogactwo. Jej mariażem zainteresowany był sam król.
Ze względu na ogromny majątek wydano specjalną uchwałę, która mówiła, że wdowa bez zezwolenia bliskich nie może wydać córki za mąż. W ten sposób opiekunowie zapewnili sobie wpływ na wybór przyszłego małżonka Halszki.
NAJAZD NA ZAMEK, PORWANIE HALSZKI I PIERWSZY ŚLUB
Dobrami Halszki zarządzała jej matka. Długo nie chciała ona wydać za mąż dziewczyny czekając na najlepszego dla niej kandydata. Zainteresowani ręką Halszki zaczęli się już niecierpliwić.
Wasyl Ostrogski postanowiła wydać Halszkę za mąż za księcia Dymitra Sanguszkę, odważnego i mężnego wsławionego w walce mężczyznę. Matka dziewczyny na początku zgodziła się na to małżeństwo. Jednak po sprzeciwie króla wycofała swoje przyzwolenie.
Dymitr Sanguszko jednak bardzo Halszkę kochał, dlatego postanowił z niej nie rezygnować pomimo nieprzychylności króla. Najechał na zamek.
Po gwałtownej bitwie zamek został zdobyty. Matka Halszki została uwięziona w osobnej komnacie. Samą dziewczynę zaś skłoniono do ślubu z Dymitrem.
Mówi się, że Dymitr nie był Halszce obojętny. Jednakże wielki strach przed matką spowodował, że nie odważyła się ona wymówić słów przysięgi małżeńskiej. Odpowiedzi za nią udzielał jej stryj.
WBREW KRÓLOWI. PORWANIE HALSZKI, UCIECZKA, POŚCIG I ŚMIERĆ W MĘCZARNIACH
Matce jakoś udało się powiadomić króla o napadzie. Ten rozkazał Dymitrowi oddać dziewczynę matce. Jego samego zaś skazał na konfiskatę majątku i śmierć.
Dymitr jednak nie zamierzał się poddać. Uciekł on z zamku z Halszką w przebraniu do Czech. Planował schronić się tam u jednego z możnych.
Za uciekinierami podążył pościg. Wśród ścigających był też wojewoda Marcin Zborowski, który Halszkę chciał wydać za jednego ze swoich synów.
Ponadto byli też dalecy krewni Kościeleckiej, Górkowie.
Dymitr po jakimś czasie myślał, że nikt go już Halszką nie znajdzie. Postanowił zrobić ucztę weselną w jednej z gospód. I tu właśnie, przy beztroskiej zabawie pojmał go Zborowski. Uwięził w stajni i torturował, a potem zabił.
Zamordowanie Sanguszki nie pozostało bez echa. Uwięziono za ten czyn Zborowskiego. Jednak przywrócono mu wolność po wstawiennictwu króla.
DRUGIE PORWANIE I KOLEJNY ŚLUB HALSZKI
Halszka zaś wróciła do matki. Znów zaczęły się starania o nią. Król postanowił ją wydać za Łukasza III Górkę, jednego z najbogatszych ludzi w państwie i jego stronnika. Sprzeciwiła się temu jednak matka. Sama Halszka pisała, że woli umrzeć, niż za niego wyjść. Był to bowiem człowiek stary i powierzchowności wielce odpychającej.
Kościelecka próbowała wszystkich dostępnych wybiegów, aby zapobiec małżeństwu swojej córki z Górką. Niestety, spełzły jednak one na niczym.
UCIECZKA DO KLASZTORU, OBLĘŻENIE I TRZECI ŚLUB HALSZKI
Halszkę porwano i podstępem zmuszono do małżeństwa. Nigdy nie uznała ona go jednak za męża. Małżeństwo nie zostało skonsumowane, gdyż zaraz po ślubie Górka musiał pojechać na wojnę.
Wykorzystując ten fakt Kościelecka starała się unieważnić małżeństwo. Skryła się z córką w klasztorze i pomimo wydanego jej przez króla mandatu nakazującego zwrot Halszki Górce, nie poddawała się.
Do klasztoru pod przebraniem żebraka wkradł się książę Siemion Olelkowicz. Za zgodą matki Halszki młodzi się pobrali. Tym razem matka Halszki dopilnowała, aby to małżeństwo zostało skonsumowane. W ten sposób zgodnie z prawem Górka tracił prawa do żony.
Niestety król nie uznał tego małżeństwa. Klasztor został zdobyty, a Halszka została oddana Górce. Niedługo potem Olelkowicz zmarł nagle w tajemniczych okolicznościach.
SROGA ZEMSTA GÓRKI NA ŻONIE?
Legendy mówią, że Górka zemścił się na młodej żonie uwięziwszy ją samotną w baszcie. Miał on jej zakazać wszelkich wyjść (oprócz do kościoła) i odwiedzin. Podobno też na jej twarz nałożył maskę, aby już nikt nie mógł się cieszyć jej urodą.
Nie do końca było to prawdą. Wiadomo, że Halszka nigdy nie zaakceptowała męża i nie zgadzała się na wspólne łóżko. Być może sama z tego powodu zdecydowała się na osobną część zamku.
Wiadomo jednak na pewno, że gdziekolwiek się udała, była wciąż pilnowana przez sługi swojego męża.
A co się stało z jej matką?
Zmęczona walką o córkę postanowiła w końcu skupić się na swoim życiu. Wyszła za mąż za młodszego od niej o 21 lat wojewodę sieradzkiego. Ten przez kilkanaście miesięcy spełniał wszystkie jej zachcianki. Zdobył jej zaufanie i skłonił do przepisania na siebie jej dóbr.
Po tym uwięził ją w zamku, gdzie do końca swoich dni żyła w skrajnej nędzy i w wyjątkowo trudnych warunkach.
Jej śmierć uwolniła Halszkę z psychicznych okowów.
Fizyczną wolność odzyskała dopiero po nagłej śmierci swojego męża. Umarła jednak niedługo po nim cierpiąc na głęboką depresję. Niektórzy twierdzą wręcz, że była obłąkana z powodu swojego czternastoletniego uwięzienia.
Dramatyczna historia Halszki była natchnieniem dla wielu dzieł malarskich i literackich.
DUCH W SZAMOTUŁACH
Duch Halszki podobno bywa widziany do dziś w okolicy baszty, w której miała być więziona. Postać kobiecą w czerni miał widzieć m.in. jeden z najstarszych mieszkańców Szamotuł, pan Piotr.
Zjawę też wielokrotnie widziały osoby też osoby z jego rodziny, w tym jego babcia. Często ponoć było też słychać z baszty westchnienia i jęki.
Być może i ty zobaczysz czarną księżniczkę z Szamotuł?
Marta Pyrchała-Zarzycka
www.magia-zycia.com.pl
By Marta Pyrchała-Zarzycka • OPOWIEŚCI O DUCHACH • 0 • Tags: czarna Halszka, czarna księżniczka z Szamotuł, Halszka z Szamotuł, historie o duchach, opowieści o duchach, zamek w Szamotułach