DUCHY W ZAMKU W ODKRZYKONIU. Zjawa Małej Pani duchy żołnierzy

zamek Odkrzykoń

W zamku Odkrzykoniu pojawiają się duchy karlicy i poległych żołnierzy

Wśród pięknych lesistych wzgórz na Podkarpaciu nad wsią Odrzykoń wznoszą się ruiny niegdyś potężnego, XIV wiecznego zamku.

Zamek ten, zwany Kamieńcem niegdyś był podarowany przez króla Władysława Jagiełłę jego ulubieńcowi, dworzaninowi Klemensowi z Moskorzewa.

Warownia ta w przeciągu stuleci przechodził w ręce różnych magnackich rodów.

W XVII wieku o zamek walczyły dwa rody. Walka ta zakończona została szczęśliwie dzięki małżeństwu dwojga członków obu rodów.

Kilkadziesiąt lat po tym wydarzeniu, zamek został wyludniony przez zarazę i podupadł. I wtedy zaczęła się ponoć pojawiać tam zjawa Małej Pani w zielonej sukni.

DUCH KARLICY W ODKRZYKONIU

Ducha małej kobietki widywali podobno, jak donosi jeden z kustoszy, pracownicy, którzy pomagali w wykopaliskach wykonywanych niegdyś w okolicach zamku. Ponoć niejeden z nich słyszał także jej śmiech.

Mieszkańcy wsi również donoszą i widywaniu zjawy. Płoszyła ona swoim pojawianiem się ich zwierzęta.

Kim była za życia Mała Pani?

KIM BYŁA NIEGDYŚ KARLICZKA W ZIELONEJ SUKNI?

zamek Odkrzykoń 3Niewielka kobietka była ponoć córką jednego ze szlachciców polskich. Pomimo drobnej postury, była ponoć dziewczyną o ładnym liczku i powszechnie lubianą ze względu na inteligencję i dobre serce.

Dziewczyną od dziecka opiekowała się po śmierci jej rodziców pewna wojewodzina, która często zabierała ją na dwór królowej Bony.

Królowa polubiła małą dwórkę i poprosiła wojewodzinę, aby ta zostawiła ją na dworze.

Po kilku latach z woli królowej, karlica Kasia wyszła za karła Korneliusza. Młoda para została następnie przekazana na dwór króla hiszpańskiego, Karola V.

Kasia jednak źle się czuła na obcej ziemi. Bardzo tęskniła za Polską. Przykazała mężowi, że gdyby ten kiedyś po jej śmierci wrócił do ojczyzny, ma zabrać jej ciało ze sobą i pochować w polskiej ziemi.

Kasia umarła po kilku latach przebywania w Hiszpanii.

Pojawiła się wtedy przy kominku w domu swojej dawnej opiekunki, wojewodziny. Ta zdziwiła się widząc Kasię i podeszła do niej, jednakże ona zniknęła. Dopiero po tym wydarzeniu wojewodzina dowiedziała się, że Kasia umarła.

Od tej pory Kasia pojawia się czasami w zamku i jego okolicach.

Wraz z nią czasem można zobaczyć także widma poległych tam niegdyś żołnierzy.

Marta Pyrchała-Zarzycka

www.magia-zycia.com.pl